blank

Policjanci z wydziału wywiadowczo-patrolowego zatrzymali 30-letniego obywatela Gruzji w trakcie włamania i kradzieży części samochodowych z samochodu marki mazda zaparkowanego na jednym z parkinów przy ul. Langego w Warszawie. Mężczyzna próbował wmówić policjantom, że reperuje silnik, a tymczasem wykręcał z niego wtryskiwacze. Został zatrzymany. Grozi mu kara nawet do 10 lat więzienia.

Do oficera dyżurnego zadzwonił mieszkaniec jednego z warszawskich osiedli i powiadomił, że na pobliskim parkingu widzi mężczyznę, który zachowuje się tak, jakby włamywał się do auta. Kilka minut później w tym miejscu pojawili się nieumundurowani policjanci z wydziału wywiadowczo-patrolowego. Mężczyzna o śniadej cerze stał z tyłu samochodu. Szukał czegoś w bagażniku. Pokrywa silnika była podniesiona do góry, a jedna z bocznych szyb wybita. W pobliżu poukładane były wykręcone części.

Kiedy funkcjonariusze zapytali go, co robi z samochodem, odpowiedział niewyraźnie, że go naprawia. Po tych słowach postanowił szybko opuścić to miejsce. Policjanci powstrzymali jednak jego zapędy chwytami obezwładniającymi i kajdankami. W tracie legitymowania okazało się, że za mężczyzna podający się za mechanika to 30-letni obywatel Gruzji przybywający czasowo w Polsce.

Został zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu. Teraz czekają go zarzuty w obecności biegłego tłumacza języka gruzińskiego, za które sąd może go skazać nawet na 10 lat więzienia.

Przeczytaj również: