blank
Rodzinna tragedia w Ostrowcu Świętokrzyskim | fot. Facebook / Lokalna.TV Ostrowiec

W poniedziałek w mieszkaniu na osiedlu Rosochy w Ostrowcu Świętokrzyskim znaleziono ciało 39-letniej kobiety oraz jej 11-letniego syna. Śledczy nie wykluczają, że mogło dojść do samobójstwa poagresyjnego.

O godzinie 13:50 w poniedziałek ostrowieccy policjanci odebrali zgłoszenie. – Pochodziło od 43-letniego mężczyzny, zgłosił śmierć swojej żony i syna – mówi Ewa Libuda, oficer prasowy komendy powiatowej policji w Ostrowcu Świętokrzyskim.

Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze ujawnili ciało 39-letniej kobiety oraz 11-letniego chłopca. – Mężczyzna chwilę wcześniej wrócił z pracy, mieszkanie było zamknięte od wewnątrz. Trwa wyjaśnianie okoliczności tragedii – dodaje policjantka.

Jak dowiedziała się nieoficjalnie Gazeta Wyborcza, mogło dojść do tzw. samobójstwa poagresyjnego. To by oznaczało, że kobieta najpierw zabiła dziecko, a potem sama odebrała sobie życie. Również nieoficjalnie mówi się, że wcześniej policja nie miała żadnych sygnałów, żeby coś złego działo się w tej rodzinie. Podobno nie korzystała ona również np. z pomocy społecznej.

źródło: Gazeta Wyborcza / Lokalna.TV

Przeczytaj również: