blank
Ambulans | fot. YouTube / innatelewizja

Matka 12-letniej dziewczynki z Zamościa, którą z wieloma ranami ciętymi odnaleziono przed tygodniem w mieszkaniu, usłyszała w poniedziałek dwa zarzuty. Jeden z nich dotyczy usiłowania zabójstwa poprzez zadanie kilkunastu ciosów nożem, drugi - doprowadzenia do obcowania płciowego z użyciem przemocy - poinformował "Kurier Lubelski".

Ciężko ranną dziewczynkę w łazience mieszkania na jednym z zamojskich osiedli odnaleziono w niedzielę 11 marca. 12-latka trafiła na oddział intensywnej opieki medycznej Szpitala Papieskiego w Zamościu, gdzie przeszła operację. Lekarze zdecydowali się wprowadzić ją w stan śpiączki farmakologicznej.

Dziecko przewieziono do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie, w którym przebywa do dziś. Jej stan nadal jest ciężki.

Matka dziewczynki w dniu zdarzenia trafiła do Szpitala Psychiatrycznego w Radecznicy. Śledczy postawili zarzuty 35-latce, gdy tylko dostali informację, że jej stan pozwala na wykonywanie czynności procesowych.

- Pierwszy zarzut dotyczy usiłowania zabójstwa poprzez zadanie kilkunastu ciosów nożem. Drugi zarzut mówi o tym, że w tym samym miejscu i czasie kobieta z użyciem przemocy doprowadziła dziecko do obcowania płciowego - powiedział "Kurierowi Lubelskiemu" prokurator Bartosz Wójcik z Prokuratury Okręgowej w Zamościu.

Kobieta nie przyznała się do winy. Złożyła wyjaśnienia, jednak prokuratura nie zdradza ich treści ani szczegółowych okoliczności wydarzeń z 11 marca.

Sąd przychylił się do wniosku prokuratury o trzymiesięczny areszt dla kobiety. Z uwagi na wątpliwości co do stanu psychicznego 35-latki trafiła ona na Oddział Psychiatrii Sądowej Aresztu Śledczego w Krakowie. Śledczy będą wkrótce wnioskowali o przebadanie jej przez biegłych psychiatrów.

Kobiecie grozi nawet dożywocie.

źródło: kurierlubelski.pl, polsatnews.pl

Przeczytaj również: