Straż miejska pobiła młodego chłopaka | fot. Facebook / Katarzyna Wróblewska

Chłopak leży w szpitalu, ma liczne obrażenia głowy, ucha oraz oka. Lekarze zdiagnozowali u niego zmiany w kręgach szyjnych obitą miednicę, oraz kość ogonową. Na jednym z portali pojawił się dramatyczny wpis kobiety, w którym twierdzi, że obrażenia te powstały na skutek pobicia jej siostrzeńca przez stołeczną Straż Miejską. Poniżej prezentujemy jego treść (pisownia oryginalna).

Wczoraj mój siostrzeniec został dotkliwie i okrutnie pobity przez pseudo stróży prawa i bezpieczeństwa STRAŻ MIEJSKĄ. 

Zdarzenie miało miejsce z piątku na sobotę na Pradze Południe. A tylko dlatego ze przebiegali grupką znajomych przez ulice, nie przez pasy.

Nie było próby zatrzymania, wylegitymowania czy wypisania mandatu. Za to była skuteczna próba napaści. Siostrzeniec z dziewczyną zostali zaatakowani, spryskani gazem, potem Kacper został skuty w kajdanki.

Panowie nie mieli zahamowań i skrupułów. Bili go i kopali. Głową uderzali o ziemię. Z kolana został uderzony w głowę. Spryskany gazem nawet w genitalia.
Leży w szpitalu z licznymi obrażeniami głowy, ucha, oka, w kołnierzu, bo ma zmiany w kręgach szyjnych, obitą miednicę i kość ogonową.

Tak u nas legitymuje Straż Miejska.

Mam ogromna nadzieję, że prawo i sprawiedliwość jest i wg tego zostaną osądzeni i ukarani.

Bardzo Was proszę udostępnijcie poniższy post, być może jest ktoś z Was lub wśród Waszych znajomych, kto mieszka lub był w pobliżu lub może mieć dostęp do nagrań z monitoringu ze szkoły LO uL. Zbaraska

Tak wyglada zatrzymanie Straży Miejskiej.

Przeczytaj również: