blank
Rower | fot. Pixabay

Trzej nastoletni chłopcy zamieszkujący na jednym z warszawskich osiedli wpadli na pomysł łatwego pozyskiwania rowerów i chociaż plany mieli inne wpadli na kradzieży jednoślada z terenu szkoły, do której uczęszczał 14- latek.

Osobom z poza szkoły ciężko było tam wejść. Dlatego też chłopcy postanowili, że to uczący się tam młodszy kolega podprowadzi im rower do ogrodzenia a oni zrobią resztę.

Pod koniec września br. w godzinach popołudniowych 14-latek, jak gdyby nigdy nic wsiadł na BMX-a zaparkowanego pod szkołą i zrobił nim kilka kółek tak, żeby w razie wpadki wytłumaczyć się, że chciał się tylko przejechać. Nie odstawił go na miejsce tylko zgodnie z planem podprowadził pod siatkę ogrodzenia za szkołę. Starsi wspólnicy zabrali jednoślad, a on sam wrócił na zajęcia myśląc, że załatwiał sobie alibi.

Ojciec chłopca, do którego należał rower powiadomił kierownictwo szkoły. Pani dyrektor zawiadomiła policjantów z zespołu ds. nieletnich ze Śródmieścia. Ci przyjęli zawiadomienie od pokrzywdzonego i natychmiast zajęli się sprawą.

W trakcie czynności operacyjnie ustalili, że związek z kradzieżą może mieć jeden z uczniów. Posiadając wystarczające dowody odwiedzili chłopca w mieszkaniu. 14 – latek w obecności rodziców przyznał się do zabrania BMX-a. Podczas przesłuchania powiedział, że był to wspólny pomysł jego oraz jego kolegów, którymi wcześniej mieszkał na jednym podwórku. Razem planowali też inne kradzieże w przyszłości.

Funkcjonariusze odzyskali jednoślad, którego nieletni sprawca czynu karalnego trzymał na klatce schodowej w swoim bloku dwa piętra niżej, przypięty linką tak, żeby nikt go nie ukradł.

Wobec całej trójki policjanci skierowali sprawę do sądu rodzinnego i nieletnich, który zadecyduje o ich dalszym losie.

Wg. ustaleń sprawa może mieć charakter rozwojowy, gdyż policjanci nie wykluczają, że nastolatkowie mogli dopuścić się podobnych kradzieży na terenie Śródmieścia i okolic.

Przeczytaj również: