Podczas jednej z ulicznych walk zginął mistrz świata i Europy w trójboju siłowym, podczas której został znokautowany i zmarł na miejscu.

Do tej tragedii doszło w Rosji w mieście Khabarovsk o godzinie 7:00 rano. Podczas pobytu w jednej z kawiarni wraz ze znajomym Andrey Drachev był zaczepiany przez pewną grupę mężczyzn.

Chcieli oni ewidentnie sprowokować ciężarowca, ale starał ich się zbyć. Kiedy sportowiec zobaczył, że jednak nie uda mu się tak łatwo zniechęcić prowokatorów, zaproponował walkę jeden na jednego.

Do tragicznej w skutkach walki z Andreyem stanął niejaki Anar Ziranov. Drachev zdjął koszulkę i przystąpił do walki przed lokalem. Szybko się jednak okazało że jego przeciwnik to doświadczony zawodnik. O wiele swobodniej czuł się w walce niż ciężarowiec. W końcu podejrzany wykonał kopnięcie obrotowe na głowę, po którym umięśniony sportowiec padł na ziemię.

Drachev starał się wstać, ale wtedy otrzymał drugie kopnięcie i głową uderzył o beton. Najprawdopodobniej już wtedy stracił przytomność, ale to nie przeszkodziło sprawcy zdarzenia bić go dalej po głowie.

Całemu zdarzeniu przyglądali się ludzie oraz ochrona lokalu. Ochroniarze zareagowali dopiero, po kolejnych ciosach na głowę nieprzytomnego już sportowca. Po wszystkim mężczyzna odszedł jak gdyby nigdy nic.

Ciężarowiec zmarł na miejscu. Policja prowadzi w tej sprawie śledztwo, a za mordercą wydano już list gończy.

 

Przeczytaj również: