Prostytutki | fot. naszemiasto.pl

Prokuratura w Białogardzie otrzymała niecodzienne zawiadomienie. Prostytutki złożyły doniesienie na policjanta, ponieważ ten miał wielokrotnie przeszkadzać im w pracy. Sąd będzie musiał wydać wyrok w tej sprawie.

Poszkodowanymi w tej sprawie są trzy prostytutki, które każdego ranka udają się do pracy przy drodze krajowej nr 6. Codziennie zmagają się z zimnem, niechętnymi klientami oraz szkodliwymi spalinami, jakie pozostawiają za sobą samochody. Twardą przeszkodą w ich zawodowym sukcesie ma być policjant, który zbyt często kontroluje panie stojące na poboczu.

Rzeczywiście, takie zawiadomienie dotarło do prokuratury w Białogardzie, ale prawdopodobnie sprawa zostanie skierowana do innego miasta, by nie pojawiły się zarzuty o bezstronność. Trzeba będzie przesłuchać wiele osób, z kierownictwem komendy na czele, wyjaśnić wszystkie wątpliwości – powiedział Ryszard Gąsiorowski, prokurator z Prokuratury Okręgowej w Koszalinie (gk24.pl)

Nie mogły dalej tego ciągnąć

Panie miały już dość ciągłych mandatów, przez które musiały dłużej zostawać w pracy. Liczne kontrole i upomnienia przeszkadzały im w codziennych obowiązkach. Efektem była spora ilość opłat i niemożliwość zarobienia pieniędzy, z powodu braku czasu. Klientom opadł zapał na zabawę, kiedy widzieli policyjny radiowóz.

Kobiety miały dość przełykania gorzkiej pigułki postanowiły poprosić o pomoc prokuraturę. Jak informuje gk24.pl, Polka i dwie Bułgarki złożyły doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Policjant miał dręczyć prostytutki zbyt duża ilością kontroli, nadużywać sowich uprawnień i przeszkadzać im w pracy. Prostytucja w Polsce jest nielegalna, więc funkcjonariusz miał pełne prawo do zbadania sytuacji przy drodze.

Sytuacja będzie wyjaśniana przez prokuraturę, następnie sprawa zostanie rozstrzygnięta w sądzie. Bardzo możliwe, że prostytutki otrzymają zadośćuczynienie za straconych klientów.

źródło: planeta.fm

Przeczytaj również: