blank
Sąd / fot. Pixabay

Sędzia Sądu Rejonowego w Nysie Roman B. został oskarżony o przekroczenie swoich uprawnień. Polegało ono na tym, że prowadząc postępowanie sądowe zainicjował spotkanie z matką reprezentującą małoletnią córkę i podczas tego spotkania nakłaniał ją do składania fałszywych zeznań.

Sędzia instruował kobietę, jak ma zeznawać podczas rozprawy sądowej co do wysokości ponoszonych przez nią kosztów związanych z utrzymaniem dziecka. Sędzia zapewnił jednocześnie kobietę o wydaniu korzystnego dla niej rozstrzygnięcia.

Sąd Rejonowy w Ząbkowicach Śląskich, który zajmował się sprawą, wyrokiem z 26 stycznia 2017 roku warunkowo umorzył postępowanie prowadzone przeciwko sędziemu Romanowi B. na okres próby wynoszący 2 lata. Ponadto Sąd Rejonowy orzekł świadczenie pieniężne w kwocie 7 tysięcy złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej oraz obciążył sędziego kosztami postępowania.

Uzasadniając swoje rozstrzygnięcie Sąd Rejonowy w Ząbkowicach Śląskich wskazał między innymi, że Roman B. przez 36 lat był sędzią w Wydziale Rodzinnym i Nieletnich, a spotykając się z kobietą i nakłaniając ja do składania fałszywych zeznań, kierował się zwykłym ludzkim współczuciem wobec sytuacji małoletniej i jej matki. Sąd podkreślił również, że oskarżony padł ofiarą prowokacji dziennikarskiej, zaś po upublicznieniu sprawy przeszedł w stan spoczynku.

Prokurator Wydziału Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej nie zgodził się z tym wyrokiem Sądu Rejonowego w Ząbkowicach Śląskich i zaskarżył go do Sądu Okręgowego w Świdnicy.

W swojej apelacji prokurator wskazał, że wydając swój wyrok Sąd I instancji obraził przepisy prawa materialnego – art. 66 par. 1 kodeksu karnego. Nie dokonał bowiem oceny kwantyfikatorów społecznej szkodliwości czynu dokonanego przez sędziego, dokonując wyłącznie oceny właściwości i warunków osobistych oskarżonego.

Prokurator podkreślił, że dla oceny stopnia społecznej szkodliwości czynu nie mają znaczenia właściwości i warunki osobiste sprawcy oraz jego dotychczasowy sposób życia. Okoliczności tych nie wymienia art. 115 par. 2 kodeksu karnego. Co istotne w razie ustalenia, że czyn popełniony przez sprawcę cechuje się znacznym stopniem społecznej szkodliwości, niedopuszczalne jest warunkowe umorzenie postępowania. Nawet wówczas, gdy postawa sprawcy i jego dotychczasowe życie zasługiwały na pozytywną ocenę.

W swojej apelacji prokurator zwrócił uwagę, że sędzia Roman B. sprzeniewierzył się rocie ślubowania, wskazanej w art. 66 ustawy z 27 lipca 2001 roku Prawo o ustroju sądów powszechnych, która brzmi:

"Ślubuję uroczyście jako sędzia sądu powszechnego służyć wiernie Rzeczypospolitej Polskiej, stać na straży prawa, obowiązki sędziego wypełniać sumiennie, sprawiedliwość wymierzać zgodnie z przepisami prawa,bezstronnie według mego sumienia, dochować tajemnicy prawnie chronionej, a w postępowaniu kierować się zasadami godności i uczciwości."; Składający ślubowanie może dodać na końcu zwrot: "Tak mi dopomóż Bóg.".

W ocenie prokuratury sędzia Roman B. nie tylko nie stał na straży prawa i obowiązującego porządku prawnego, ale również przekroczył swoje uprawnienia wynikające z przepisów kodeksu postępowania cywilnego. Nie postępował on bezstronnie i uczciwie. Spotkania ze stroną postępowania, zwłaszcza poza budynkiem Sądu, i instruowanie jej o sposobie składania zeznań, jednoznacznie wskazują na brak bezstronności, brak poszanowania elementarnych zasad uczciwości i faworyzowanie jednej ze stron postępowania. Takie zachowania godzą nie tylko w osobę sędziego Romana B., ale także we wszystkich sędziów oraz w Sąd jako organ wymiaru sprawiedliwości. Działania sędziego Romana B. podważają także zaufanie społeczeństwa do sprawowanego przez sądy wymiaru sprawiedliwości.

W ocenie prokuratora argumenty Sądu I instancji, że Roman B. poniósł quasi karę, albowiem przeszedł w stan spoczynku, również są chybione.

W swojej apelacji prokurator podniósł, że stopień społecznej szkodliwości czynu dokonanego przez sędziego Romana B. jest znaczny. Dlatego też niedopuszczalne jest warunkowe umorzenie postępowania prowadzonego przeciwko niemu. W tej sytuacji prokurator wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.

Sąd Okręgowy w Świdnicy w pełni podzielił argumenty przedstawione przez prokuratora Wydziału Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej.

Wyrokiem z 12 lipca 2017 roku Sąd Odwoławczy uchylił wyrok Sądu Rejonowego w Ząbkowicach Śląskich i przekazał sprawę sędziego Romana B. do ponownego rozpoznania.

Przeczytaj również: